About La Lhoux

- La Lhoux
- Warszawa, Poland
- Trochę na poważnie, trochę żartem o życiu, podróżach, modzie, miejscach, do których warto zajrzeć, postaciach , które sprawiają, że świat jest bardziej kolorowy, o książkach , o marzeniach, o tęsknotach i o moich internetowych znajdach...
Et voila: pyszne śniadanko w 5 minut, czyli Magda gotuje:)
14.09.2012
Żeby życie miało smaczek należy je urozmaicać.
Żeby życie miało smaczek należy je urozmaicać.
Najłatwiej zacząć od tego co jemy, i właśnie śniadanie,
jako pierwszy i najważniejszy posiłek dnia, jest doskonałą okazją na wprowadzenie
odrobiny koloru i mnóstwa dobroci do naszej codzienności.
Dla wątpiących w walory smakowe tej niecodziennej
kombinacji, kwaskowate kiwi doskonale współgra z miodem, równoważąc jego
słodycz, a goryczka orzechów włoskich
dodaje tego absolutnie niezbędnego w każdej potrawie je ne sais quoiJ
Składniki:
·
2 kromki ciemnego pieczywa tostowego
·
1 kiwi (niezbyt dojrzałe, aby zachowało kwaskowość)
·
2 łyżeczki miodu gryczanego
·
2 łyżeczki orzechów woskich
·
kawa z chudym mlekeim albo herbata jaśminowa
Czas przygotowania: 5 minut
·
tostujemy chleb
·
kroimy kiwi w
plasterki i układamy na grzankach
·
polewamy każdą
`kanapkę` łyżeczką miodu
·
posypujemy
orzechami
·
siadamy z nogami do
góry i ogladamy TV śniadaniowąJ
Dlaczego zdrowe?
Pełnoziarniste pieczywo wspomaga działanie
naszego układu pokarmowego ( im lepsze trawienie, tym łatwiej zachować
odpowiednią wagę, formę i dobre smopoczucie ), redukuje ryzyko nadwagi i jest
pomocne w profilaktyce cukrzycy i chorób serca.
Jeden owoc kiwi zaspokaja
nasze dzienne zapotrzebowanie na witaminę C.
Jak ważna dla zdrowia jest ta witamina wszyscy wiemy, ale
nie wszyscy jesteśmy świadomi, że osoby o niskim poziomie witaminy C we krwi
spalają 10% mniej tłuszczu na każde pół kg podczas chodzenia niż osoby, u których
poziom wit C utrzymuje się w normie.
Miód gryczany zawiera
dużo magnezu i witamin.
Poza tym, że ma działanie
odtruwające, jest bardzo dobry na
układ krążenia, wątrobę, miażdżycę i niedokrwistość wynikającą z niedoboru
żelaza.
Garstka orzechów włoskich zawiera dwa razy więcej przeciwutleniaczy niż w
przypadku dowolnych, innych,powszechnie spożywanych orzechów. Występujące w
nich przeciwutleniacze działają od dwóch do 15 razy mocniej niż witamina E.
Oprócz przeciwutleniaczy zawierają też wiele wartościowego białka, które może
być alternatywą dla mięsa, witaminy, minerały i błonnik. Nie ma w nich
natomiast mogących sprawiać problemy substancji w rodzaju glutenu czy białka
mlecznego. Jak wynika z badań dietetyków, regularne spożywanie niewielkich
ilości orzechów obniża ryzyko chorób serca, niektórych rodzajów raka, kamicy
żółciowej, cukrzycy typu 2 i wielu innych chorób, a także zbawiennie wpływa na
naszą talię. Zalecana dzienna dawka to siedem orzechów.
Et voila!
Smacznego!!!W Indiach też testuję...
12.09.2012
Testują też dla mnie moi sekretni współpracownicy:)
Testują też dla mnie moi sekretni współpracownicy:)
- http://www.creativemagazine.pl/ciekawostki/na-wasnej-skorze/1517-balsam-po-opalaniu-zota-pera-bielenda-seria-bikini.html
- http://www.creativemagazine.pl/ciekawostki/na-wasnej-skorze/1531-dezodorant-sport-double-power-fa.html
- http://www.creativemagazine.pl/ciekawostki/na-wasnej-skorze/1534--el-pod-prysznic-po-opalaniu-z-perekami-jojoby-sun-ozon-rossman.html
- http://www.creativemagazine.pl/ciekawostki/na-wasnej-skorze/1551--tonik-nawilajco-oczyszczajcy-lirene-seria-dermoprogram.html
- http://www.creativemagazine.pl/ciekawostki/na-wasnej-skorze/1575-ultraodywczy-krem-do-ciaa-garnier-body.html
- http://www.creativemagazine.pl/ciekawostki/na-wasnej-skorze/1576-zestaw-do-prostowania-wosow-podczas-suszenia-got2b-blow-it-straight-schwarzkopf.html
- http://www.creativemagazine.pl/kuchnia/nowosci/1561-uczta-z-livio-recenzja.html
Magiczna cyfra czy kolejna kartka z kalendarza?
03.09.2012
No i minęło...
Ale wcale nie jak jeden dzień.
Minęło we właściwym tempie i we właściwy sposób.
Czterdzieści lat minęło na życiu mojego własnego życia.
Śmiałam się dużo, płakałam tyle samo, zakochiwałam się i odkochiwałam się, tyłam i chudłam, zmieniałam kolory włosów i fryzury, odkrywałam cudowne ksiązki, które uczyły jak żyć, poznawałam wspaniałych ludzi i skurwysynów nie z tej ziemi; było dużo seksu, było pełno małych i większych dramatów; wyjeżdżałam z Polski i wracałam, żeby znowu wyjechać.
Co osiągnęłam?
Osiągnęłam cudownego męża i spełnione marzenia.
A na czterdzieste urodziny dostałam w prezencie Indie...
Obudziłam się dzisiaj rano w łóżku, które już traktuję jak swoje, i pomyślałam, że przecież nic się nie zmieniło.
Zerwałam kolejną kartkę z kalendarza, po prostu.
I chociaż od ósmej rano szukam znaków na ziemi i na niebie, nie ma ich.
I bardzo dobrze.
Od rana leje, na tarasie powódz, papierosy smakują tak samo, taka sama jak zawsze trema przed wieczorną niespodzianką Hubbiego, która niespodzianką tak naprawdę nie jest, bo Hubby wie, że ja niespodzianek nie lubię, więc mi szczegóły tej niespodzianki wczoraj zdradził.
I tak samo jak zawsze nie mogę się pozbierać i czas mi przecieka między palcami.
Nie ma nowych zmarszczek-nie ma żadnych zmarszczek.
Siwa jestem już od dawna, wiec i w tym dziale spokój.
Miałam ambitne plany, żeby zapisać największe wiadomości dnia, ale po co???
A może jednak powinnam???
Wszyscy mówią, że życie zaczyna się po czterdziestce...
Dla mnie życie zaczęło się 40 lat temu kiedy dwoje ludzi bardzo sie pokochało...
Jednego z nich już nie ma wśród nas, niestety, ale zostawił po sobie mnie. Szkoda, że nigdy Mu za to nie podziękowałam. Tego jednego żałuję...Może dlatego niebo dzisiaj płacze...
Mam za to okazję podziekować mojej mamie: za to, że jestem kim jestem, za to, że potrafię współczuć i cieszyć się i płakać, za to, że nigdy we mnie nie zwątpiła...
I wiem, że to wszystko nie trzyma się dzisiaj kupy, bo myśli rozbiegane, ale wcale nie zrzucam tego na karb mojego średniego już , jakby na to nie patrzeć, wieku, ale na karb strasznego, monsunowego niżu, który mi w urodziny pomieszał w głowie...
No i minęło...
Ale wcale nie jak jeden dzień.
Minęło we właściwym tempie i we właściwy sposób.
Czterdzieści lat minęło na życiu mojego własnego życia.
Śmiałam się dużo, płakałam tyle samo, zakochiwałam się i odkochiwałam się, tyłam i chudłam, zmieniałam kolory włosów i fryzury, odkrywałam cudowne ksiązki, które uczyły jak żyć, poznawałam wspaniałych ludzi i skurwysynów nie z tej ziemi; było dużo seksu, było pełno małych i większych dramatów; wyjeżdżałam z Polski i wracałam, żeby znowu wyjechać.
Co osiągnęłam?
Osiągnęłam cudownego męża i spełnione marzenia.
A na czterdzieste urodziny dostałam w prezencie Indie...
Obudziłam się dzisiaj rano w łóżku, które już traktuję jak swoje, i pomyślałam, że przecież nic się nie zmieniło.
Zerwałam kolejną kartkę z kalendarza, po prostu.
I chociaż od ósmej rano szukam znaków na ziemi i na niebie, nie ma ich.
I bardzo dobrze.
Od rana leje, na tarasie powódz, papierosy smakują tak samo, taka sama jak zawsze trema przed wieczorną niespodzianką Hubbiego, która niespodzianką tak naprawdę nie jest, bo Hubby wie, że ja niespodzianek nie lubię, więc mi szczegóły tej niespodzianki wczoraj zdradził.
I tak samo jak zawsze nie mogę się pozbierać i czas mi przecieka między palcami.
Nie ma nowych zmarszczek-nie ma żadnych zmarszczek.
Siwa jestem już od dawna, wiec i w tym dziale spokój.
Miałam ambitne plany, żeby zapisać największe wiadomości dnia, ale po co???
A może jednak powinnam???
Wszyscy mówią, że życie zaczyna się po czterdziestce...
Dla mnie życie zaczęło się 40 lat temu kiedy dwoje ludzi bardzo sie pokochało...
Jednego z nich już nie ma wśród nas, niestety, ale zostawił po sobie mnie. Szkoda, że nigdy Mu za to nie podziękowałam. Tego jednego żałuję...Może dlatego niebo dzisiaj płacze...
Mam za to okazję podziekować mojej mamie: za to, że jestem kim jestem, za to, że potrafię współczuć i cieszyć się i płakać, za to, że nigdy we mnie nie zwątpiła...
I wiem, że to wszystko nie trzyma się dzisiaj kupy, bo myśli rozbiegane, ale wcale nie zrzucam tego na karb mojego średniego już , jakby na to nie patrzeć, wieku, ale na karb strasznego, monsunowego niżu, który mi w urodziny pomieszał w głowie...
Subscribe to:
Posts (Atom)